Recenzja: Lierac, Prescription: koncentrat dwufazowy przeciw niedoskonałościom
1/11/2018
Witajcie!
Dziś recenzja produktu, który powinien znaleźć się w każdej kosmetyczce. Wszystkie kobiety (i niektórzy panowie także) znają dobrze sytuację, kiedy na ich twarzach pojawia się nieproszony gość. Gość ten szczególnie uwielbia się objawić w ważnym dla nas dniu, kiedy zależy nam na nieskazitelnej cerze. Szpeci, jątrzy się i pobolewa. Mowa oczywiście o pryszczu, który potrafi zepsuć nie tylko wielkie wyjścia, ale także codzienny, poranny humor, gdy go odkryjemy na twarzy po przebudzeniu. Gdybym znała wcześniej ten produkt, oszczędziłabym sobie wiele trudu i zmarnowanego czas na karkołomne kuracje przyspieszające gojenie się wyprysków.
Przedstawiam Wam świetny koncentrat dwufazowy przeciw niedoskonałościom od marki Lierac :)
Opis producenta
Preparat idealny do miejscowej likwidacji niedoskonałości. Szybko i skutecznie redukuje wypryski i stany zapalne, zapobiegając jednocześnie powstawaniu blizn. Niekomedogenny, bez barwników i bez parabenów:
- likwiduje wypryski przez wysuszenie
- przyspiesza resorpcję niedoskonałości
- zapobiega bliznom pozapalnym
To kuracja wycelowana na 3 rodzaje niedoskonałości, która koryguje: błyszczenie skóry, rozszerzone pory, wypryski i blizny pozapalne. Bazuje na technice medycyny estetycznej - głębokim oczyszczaniu.
Główne składniki czynne
- glukonian cynku - działa ściągająco i redukuje błyszczenie skóry,
- kwas salicylowy - działa złuszczająco, reguluje odnowę komórkową (działanie keratolityczne), redukuje plamy i blizny pozapalne,
- azeloglicyna - zapobiega wypryskom, hamując namnażanie się bakterii
- kalamina - działa antyseptycznie
Sposób użycia
Moja recenzja
Mam cerę problematyczną, mieszaną i do tego bardzo wrażliwą. Przechodziłam już przeróżne kuracje na trądzik, jednak nigdy nie udało mi się go zaleczyć do końca. Aktualne stosuję Benzacne, które radzi sobie z moim problemem najlepiej i stosunkowo najszybciej. Ale zdarza się, że mimo dbania o cerę, pojawi się czasem mały czerwony wyprysk. Po ten koncentrat sięgam właśnie wtedy, kiedy zależy mi bardzo na czasie - mam ważne wystąpienie, spotkanie albo wybieram się na wesele i zależy mi, żeby wypryski były jak najmniej widoczne. Myślę, że w sezonie studniówkowo-karnawałowym ten produkt to prawdziwy ,,must have" jako szybka i doraźna pomoc w walce z pryszczami.
Z tą szybkością działania naprawdę nie przesadzam - efekt widać już po jednej aplikacji. Stosuję go na zmiany zapalne i ropne krostki na noc, na dokładnie oczyszczoną skórę. Potrafi załagodzić i widocznie zmniejsza powstające wypryski, do tego przyjemnie chłodzi zaognione miejsca. Zapobiega też powstawaniu nowych niedoskonałości i roznoszeniu się bakterii. Ze względu na swoje właściwości i wygląd po aplikacji nadaje się do stosowania tylko na noc.
Do aplikacji stosuję patyczek higieniczny. Preparat składa się z dwóch faz - płynnej oraz pudrowej, których nie mieszamy przed użyciem. Po zanurzeniu patyczka w roztworze i pokryciu się gąbeczki beżowym pudrem, nanoszę go na zmiany. Konsystencja preparatu jest lekka, po nałożeniu na wyprysk może powodować delikatne pieczenie, jednak wrażenie to szybko zastępowane jest przez uczucie chłodzenia i ulgi. Koncentrat szybko wysycha, na skórze pozostaje tylko biała warstwa z pudrem. Po jego użyciu nie mam ochoty na dotykanie tego miejsca, ani (o zgrozo) wyciskanie pryszcza, przez co nie pogarsza się stan mojej cery. Świetnie działa przeciwzapalnie, likwiduje także istniejące przebarwienia. Z większymi zmianami radzi sobie w ciągu 2-3 nocy, nie pozostawia uszkodzonego naskórka, ani nie wysusza szczególnie miejsca dookoła aplikacji. Przy okazyjnym stosowaniu starcza na bardzo długo, więc jest wydajny.
Opakowanie jest niewielkie, poręczne, zmieści się w każdej kosmetyczce, nawet na wyjeździe. Buteleczka zawiera 15 ml preparatu. Jest dodatkowo zabezpieczona przed wylaniem się koncentratu. Zakrętka jest solidna i nie przecieka.
Aktualnie marka Lierac trochę się zmienia, a zmiany te nie ominęły opakowania dwufazowego koncentratu. Mimo, że w składzie jest dokładnie to samo, to nazwa i pudełeczko są już inne. W części aptek można jeszcze trafić na stare opakowanie, ale już powoli zostaje ono wypierane przez nową wersję.
Wady? Cena. Marka Lierac sama w sobie tania nie jest, trzeba dobrze poszukać po aptekach lub drogeriach, żeby trafić na dobrą okazję. Warto kupić na zapas, kiedy trafimy na promocję - ma długą datę ważności, może trochę poczekać. Ceny też potrafią się sporo wahać: od 50 zł do prawie 100 zł
Podsumowanie
Po stosowaniu większości preparatów punktowych na zmiany trądzikowe i maści (w tym także tych na receptę), ten działa zdecydowanie najlepiej, najszybciej i nie ma efektów ubocznych. Skóra nie uodparnia się na niego. Polecam każdemu, zwłaszcza w sytuacjach awaryjnych!
Po stosowaniu większości preparatów punktowych na zmiany trądzikowe i maści (w tym także tych na receptę), ten działa zdecydowanie najlepiej, najszybciej i nie ma efektów ubocznych. Skóra nie uodparnia się na niego. Polecam każdemu, zwłaszcza w sytuacjach awaryjnych!
4 komentarzy
u mnie zimą tych nieproszonych gości jest zdecydowanie więcej :)
OdpowiedzUsuń_____________
♥ Blog dla kobiet daria-porcelain.pl ♥
Oj u mnie też :( Ale trądzik zawsze nasila się w sezonie jesienno-zimowym, więc jestem przygotowana. Benzacne poszło w ruch ;)
UsuńCena jest nieco odstraszająca. Na szczęście mam swoje sposoby na walkę z niedoskonałościami
OdpowiedzUsuńTo prawda, cena odstrasza. To produkt, który warto kupić, gdy jest na promocji i wtedy kosztuje nawet ok. 30 zł.
UsuńW innym wypadku 100 zł za taki mały pojemniczek... zdecydowanie można je lepiej zainwestować ;)
Dziękuję za każdy komentarz :) Staram się odpowiadać na wszystkie wiadomości. Jeśli chcesz to obserwuj ;)