Pielęgnacja skóry wrażliwej | suchej | atopowej jesienią

11/01/2018

Witajcie!

Źródło: https://www.mymed.com/

Jesień już w pełni, a co za tym idzie - należałoby się przyjrzeć naszej codziennej pielęgnacji skóry i nieco ją zmodyfikować pod względem jej potrzeb i zmieniających się warunków atmosferycznych. Ze sporymi trudnościami w doborze odpowiednich kosmetyków zapewne spotykają się właścicielki cery suchej, wrażliwej czy atopowej. I to właśnie dla nich jest dzisiejszy post. Na początek - krótka charakterystyka, jeśli nie jesteście pewne do której grupy możecie się zakwalifikować: 

Skóra wrażliwa jest delikatna, najczęściej sucha, łatwo ulega podrażnieniom i jest podatna na alergie. Daje uczucie ściągnięcia i kłucia, łatwo ulega zaczerwienieniu. Przyczynami tych problemów są często zaburzenia przepuszczalności skóry. W ich efekcie dochodzi do uwolnienia mediatorów stanu zapalnego, czego zauważalną oznaką jest zaczerwienienie i podrażnienie. Na wrażliwą skórę duży wpływ wywierają czynniki atmosferyczne (zimno, gorąco, zmiany temperatury), styl życia, emocje, stres, używanie środków chemicznych gospodarstwa domowego, narażenie na detergenty i rozpuszczalniki w pracy. Skóra wrażliwa występuje u większości osób cierpiących na atopowe zapalenie skóry (AZS) i wyprysk kontaktowy.

Skóra sucha jest cienka, szorstka, chropowata, łuszczy się. Przyczyną tego jest nieprawidłowa spójność korneocytów - martwych komórek warstwy rogowej naskórka oraz zmiany w składzie lipidów naskórka. Skórze suchej brakuje naturalnego czynnika nawilżającego. Wysuszenie skóry może być spowodowane predyspozycjami genetycznymi, skłonnością do wyprysku atopowego, chorobami skóry lub czynnikami środowiskowymi: wiatrem, zimnem, ekspozycją na słońce. Na ryzyko wystąpienia suchej skóry szczególnie narażone są niemowlęta i dzieci, a także osoby starsze, ponieważ problem ten nasila się wraz z wiekiem. 

Atopowe zapalenie skóry (AZS) jest przewlekłą i nawrotową chorobą skóry, na którą cierpi około 20% ludzi na świecie. Typowym objawem tej dermatozy jest nasilony świąd oraz zmiany zapalne na ciele Nasila się sezonowo, szczególnie właśnie jesienią. Najpierw dokucza swędzenie, później skóra robi się bardzo sucha, a w charakterystycznych miejscach (zgięcia pod kolanami i okolice łokci) pojawiają się czerwone grudki, które później zmieniają się w ropne krostki. Mogą także tworzyć się liszaje. Powody atopii nie są do końca wyjaśnione - do rozwoju choroby dochodzi na skutek interakcji pomiędzy czynnikami genetycznymi, które powodują zaburzenia w zakresie struktury i funkcji bariery naskórkowej, dysfunkcji wrodzonej oraz nabytej odpowiedzi immunologicznej układu odpornościowego i rozmaitymi czynnikami środowiskowymi. Dokładny opis objawów, kryteriów oceny czy sposoby na wyciszenie tego schorzenia, znajdziecie na stronie poświęconej AZS. Głównie jest leczona sterydami, ale dobrze dobrana pielęgnacja potrafi wyciszyć chorobę na długie miesiące. Atopia lubi też iść w parze z alergiami pokarmowymi lub astmą.

Źródło: Journal of Allergy and Clinical Immunology. Oct 2014;


Skóra sucha, wrażliwa, atopowa, skłonna do podrażnień i alergii wymaga szczególnej uwagi. 

We wszystkich powyższych przypadkach zalecane jest stosowanie określonej pielęgnacji skóry. O ile przy cerze wrażliwej w większości wykluczamy alergizujące oraz szkodliwe składniki i dobieramy kosmetyki nawilżające, to przy przesuszonej i atopowej cerze potrzebne będą specjalne kosmetyki, które będą dodatkowo natłuszczać i łagodzić zmiany zapalne oraz świąd. I tu wkraczają emolienty!

Emolienty (z łacińskiego emolliere - zmiękczać) są to substancje trwale nawilżające skórę, działające na nią wygładzająco i zmiękczająco. Tworzą na powierzchni skóry cienki film okluzyjny, co zmniejsza ryzyko penetracji szkodliwych czynników zewnętrznych wgłąb skóry. Pomagają w zatrzymaniu wody we wnętrzu skóry poprzez wiązanie jej z lipidami skóry oraz poprzez odbudowę tych lipidów. Natłuszczają naskórek, zapobiegają parowaniu wody z jego powierzchni. 
W aptekach znajdziecie całe mnóstwo serii z emolientami: Emotopic, Emolium, Oillan, Latopic, Oilatum, Mediderm, Dexeryl, Allerco, Physiogel, Lipikar (od La Roche-Posay), Atoderm (Bioderma), Aderma, Cetaphil, Emolient (Dermedic) czy Nivelium Med. W całej tej masie produktów aż ciężko się odnaleźć, a tym bardziej wybrać coś odpowiedniego do codziennej, podstawowej pielęgnacji. Niestety, trzeba wypróbować kosmetyki na własnej skórze: sporo osób chwali sobie serię Lipikar, a mi zupełnie nie odpowiada; za to moja skóra polubiła Adermę, Mediderm i Allerco. 

Moje sposoby na jesienne problemy skórne 

Zacznę od produktu do mycia twarzy. Dokładne oczyszczanie to przecież podstawa pielęgnacji. Codziennie na skórze gromadzą się bakterie oraz inne zanieczyszczenia, które mogą powodować podrażnienia, stany zapalne, a także zatykanie porów. W lecie wystarczy mi micelarny płyn dwufazowy od Dermedic czy produkty z serii T od Pharmaceris, jednak gdy nadchodzi jesień, moja skóra domaga się większej ilości uwagi (i nawilżenia). I wtedy do głosu dochodzi:

Łagodna emulsja micelarna Emolium

Zapewnia skuteczne i jednocześnie delikatne oczyszczenie. Zawarte w niej micele bardzo dobrze pochłaniają ze skóry zanieczyszczenia, cząstki makijażu i sebum. Nie naruszają przy tym płaszcza hydrolipidowego, czyli naturalnej bariery ochronnej skóry. Emulsja zawiera aż 5 składników nawilżających: olej winogronowy, pantenol, wyciąg z alg, alantoinę, mocznik, które sprawią, że po zastosowaniu skóra jest odżywiona, ukojona i zregenerowana. Nie zawiera parabenów, mydła, SLS, ani SLES i jest przebadana okulistycznie i dermatologicznie. 
Emulsji można używać na dwa sposoby:
  • bez wody - nakładamy emulsję na wacik, a następnie przecieramy nim delikatnie skórę twarzy.
  • z wodą - mieszamy na dłoni emulsję z wodą, a następnie myjemy nią twarz i spłukujemy czystą wodą.
Nieźle radzi sobie z wodoodporną mascarą czy eyelinerem, różnie z podkładami i fluidami, więc na jednym płatku kosmetycznym się nie kończy. Jest dość lejąca, łatwo się rozprowadza i nie pozostawia uczucia ściągnięcia po zastosowaniu. Skóra jest za to nawilżona, gładka i elastyczna. Może śmiało być alternatywą dla Physiogelu czy Cetaphilu i kosztuje dużo mniej - w granicach 20-30 zł. Jest bardzo wydajna, przy codziennym stosowaniu skończyła mi się dopiero po pół roku (czyli na cały sezon jesienno-zimowy spokojnie wystarczy). 

Moja emulsja ma jeszcze stare opakowanie. Obecnie Emolium wprowadziło nową szatę graficzną dla swoich produktów, ale składy pozostały bez zmian. 
Przejdźmy do mycia ciała. Wszyscy uwielbiają (choćby nawet raz na jakiś czas) zaszyć się pod prysznicem lub w wannie, odprężyć się przy pachnącym kosmetyku i odpoczywać w ciepłej wodzie.  Wszystko to może powodować u atopika i wrażliwca dyskomfort. A jak ograniczyć wysuszanie skóry przy kąpieli lub pod prysznicem?

Tu z pomocą przyjdzie Mediderm Shower, emulsja pod prysznic. 
Ten wyrób medyczny delikatnie oczyszcza nawet podrażnioną i wrażliwą skórę, nie naruszając jej naturalnego lipidowego płaszcza oraz utrzymuje właściwy poziom nawilżenia, zapobiegając nadmiernemu wysuszeniu i łuszczeniu się naskórka. Emulsja nie pieni się, nie zawiera SLS ani SLES, (konsystencją bardziej przypomina krem, trzeba się przyzwyczaić) posiada pH odpowiednie dla podrażnionej skóry, nie zawiera substancji zapachowych oraz barwników i może być stosowania już od wieku niemowlęcego. Po myciu pozostawia na skórze warstwę ochronną, ale nie jest ona tłusta - po prostu czujemy, że skóra jest delikatnie gładka, nawilżona i elastyczna. Przynosi ulgę nawet w ekstremalnych stanach suchości, charakterystycznych dla łuszczycy, ezgemy i atopowego zapalenia skóry. 
Cierpicie z powodu pękających dłoni, łuszczącego się naskórka czy alergicznej wysypki? Ten produkt z pewnością Wam się przyda i pomoże uporać z dokuczliwymi przypadłościami. Początkowo trudno przyzwyczaić się do takiej formy mycia, jednak po pewnym czasie można dojść do wprawy i określić, jakiej ilości emulsji potrzebujemy do umycia poszczególnych partii ciała. Dzięki wygodnej pompce, która nie zapycha się ani nie zacina, łatwo dozuje się kosmetyk. Cena też jest bardzo dobra - kilkanaście złotych za 250 ml.


Allerco, żel myjący

Ten produkt stosuję profilaktycznie. Żel bardzo łagodnie myje i pielęgnuje skórę wrażliwą, suchą, skłonną do atopii, podrażnień i alergii. Nie zawiera mydła ani substancji zapachowych. Zapewnia skórze fizjologiczne pH, działa łagodząco i chroni przed podrażnieniami. Nie powoduje uczucia ściągnięcia i utrzymuje prawidłową wilgotność skóry, a także działa ochronnie na naturalną warstwę lipidową naskórka. Przeznaczony jest do mycia twarzy i ciała, jednak ja ograniczam go tylko do ciała. Żel jest przezroczysty, a po naniesieniu na skórę i wmasowaniu robi się biały. Ma również ciekawy skład:
  • opatentowaną molekułę Regen7 (naturalna pochodna witaminowa, jeden z dwóch podstawowych metabolitów witaminy PP), chroni przed powstawaniem podrażnień, pozytywnie wpływa na stan i wygląd skóry,
  • emolienty: estry kwasów tłuszczowych oleju kokosowego; 
  • biolin - naturalny prebiotyk, utrzymuje naturalną równowagę flory bakteryjnej skóry, 
  • wyciąg z lnu - nawilża i chroni przed nadmierną utratą wody, 
  • gliceryna - podwyższa zdolność do utrzymania prawidłowej wilgotności skóry i działa ochronnie na warstwę lipidową skóry. 
  • bazę myjącą stanowią delikatne i naturalne środki powierzchniowo czynne: sarkozyniany, pochodne betainy i wyciąg z jabłek, które nie naruszają naturalnej bariery hydrolipidowej naskórka. 
Za 200 ml opakowanie zapłacicie w granicach 15-16 zł. Kolejny plus: nie posiada ograniczeń wiekowych, więc może się nim myć każdy. Jest bardzo gęsty i nie pieni się, wystarcza na długo. Tubka jest dość wygodna w użyciu, jednak pod koniec trudno już wycisnąć produkt z opakowania.
Po myciu skóra jest delikatna i elastyczna, nieźle nawilżona, a wszelkie podrażnienia ukojone. Żel ten stosuję w fazie remisji, czyli gdy nie mam żadnych widocznych zmian atopowych. I radzi sobie świetnie z utrzymaniem tego stanu skóry. 

You Might Also Like

2 komentarzy

  1. Niby spoko ale ja się bardzo boję parafiny. Po prostu nie wierzę w coś takiego, jak mniejsze zło. Ale wpis kapitalny! Pozdrawiam!^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszystkie emolienty mają parafinę - wystarczy poczytać składy i znaleźć produkty oparte na naturalnych olejach :) Coraz więcej firm wprowadza właśnie takie kosmetyki, więc jest już w czym wybierać.

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Staram się odpowiadać na wszystkie wiadomości. Jeśli chcesz to obserwuj ;)

Obserwatorzy

Zblogowani

zBLOGowani.pl